Informacja o cookies
Korzystamy z plików cookies w celach statystycznych i umożliwienia funkcjonowania serwisu.
Uznajemy, że jeżeli kontynuujesz korzystanie z serwisu, wyrażasz na to zgodę.
Informacje o możliwości zmiany ustawień cookies »
Zgadzam się, zamknij X
Toyota Celica '94 ST205 GT-Four (390PS) Kolejny SuperOES - kolejne doświadczenia, kolejne przygody...

Kolejny SuperOES - kolejne doświadczenia, kolejne przygody...

2012-09-11 19:36:31

To już VIII runda SuperOES'u w Kielcach i już trzeci mój występ za kierownicą Toyoty Celicy GT-FOUR.pl. Tym razem znów udało się zebrać kolejne doświadczenia, które pozwolą na osiąganie coraz to lepszych wyników. Przygody zaczęły się na kilkanaście dni przed zawodami, ponieważ awarii uległa chłodnica wody - pojawiło się kilkanaście małych wycieków i trzeba było ją wymienić. Została zamówiona nowa chłodnica Mishimoto prosto z Fensportu.
Już w dniu samych zawodów miałem duży dylemat, ponieważ praktycznie cały poranek padał bardzo mocny deszcz i nie wiedziałem jak w takich warunkach zachowują się slicki. Ale kilka minut podpatrywania na bardziej doświadczonych zawodników i zapadła decyzja o założeniu slicków, tym bardziej że na około 30 minut przed startem przestało padać a tor zaczął lekko przesychać. Nie mniej jednak średnia mieszanka przy takich warunkach musiała być naprawdę dobrze rozgrzana aby opona nie ślizgała się po nawierzchni. Już podczas zapoznania trasy moje przeczucia się sprawdziły i niedogrzane opony nie spełniały swojego zadania. Dopiero po kilkunastominutowej rozgrzewce przed pierwszym startem bez pomiaru czasu poczułem dobrą przyczepność, więc wiedziałem już jak długo trzeba grzać gumy. Po pierwszym pomiarowym przejeździe zajmowałem 9 miejsce w klasyfikacji generalnej. Pozycję tą obroniłem również podczas drugiego przejazdu, ale niestety kolejne dwa przejechałem już mając awarię. Kolejny raz dała o sobie znać niewiedza pracowników firmy, którzy dorabiali dzwony do tarcz hamulcowych na przedniej osi. Dzwon został źle wykonany i ocierał o klocek hamulcowy - tym samym blokował całe koło. Efektem było ukręcenie półośki i uszkodzenie piasty. Z tą awarią przejechałem dwa ostatnie odcinki z pomiarem czasu, dzięki którym dowiozłem na mecie 13-te miejsce w generalce. Jest to najlepszy wynik jak do tej pory osiągnąłem i szkoda, że awaria uniemożliwiła walkę o wyższe pozycje. Do pierwszej dziesiątki zabrakło niecałych 4 sekund. Może następnym razem :)

Czasy jakie uzyskałem to:
1:58.89
1:55.29
1:58.13
1:57.53

Poniżej kilka zdjęć z tej imprezy. Niedługo pojawi się również onboard...

Komentarze

4JLvowiH
To think, I was coufnsed a minute ago.
8bd6i49Yn
I never thought I would find such an everyday topic so enhiarlltng!
QGFwbJXLAN
Taking the overeivw, this post is first class